poniedziałek, 30 marca 2015 roku
10 maja Marcin Szwaczko, który gościł u nas kilkukrotnie na zebraniach, poprowadzi warsztaty z mokrego kolodionu!
Oferta skierowana jest do wszystkich, nie tylko dla członków ZTF-u!
Warsztaty są w promocyjnej cenie - jedynie 130,00 złotych!
Jest to cena za jednodniowe warsztaty, na których po wstępie z teorii będziemy wykonywali zdjęcia starodawną szlachetną techniką mokrego kolodionu!
Grupa docelowo nie będzie liczyć więcej niż 10 osób - zatem warunki będą idealne! A możliwość pracowania na magicznym sprzęcie i przy magicznych "chemikaliach" bezcenna!

Każdy z Was wyjdzie z warsztatów ze zdjęciem! :)
 
Zobaczcie jak to pięknie wygląda i co nam się szykuje!

 

Warsztaty odbędą się w pracowni fotografii Negatyw przy Zamojskiego 18 w godzinach 10-18!

Decyduje kolejność zgłoszeń!

KONTAKT: ztf@ztf.pl

piątek, 27 marca 2015 roku
Zanim nadeszła wiosna, na kilka godzin po spektakularnym zaćmieniu słońca Zamojskie Towarzystwo Fotograficzne dzięki uprzejmości Fundacji Archeologia Fotografii otworzyło w galerii Ratusz wystawę Tadeusza Sumińskiego pt. Industrial.
Prezentowany zbiór pochodzi z lat 62-66 i przedstawia głównie fabryki i zakłady produkujące m.in. tytoń, paliwa, związki azotowe, zegarki czy choćby maszyny włókiennicze i elektryczne. Powyższa kolejność jest zupełnie przypadkowa. Co prawda, zamojska ekspozycja, której kuratorką jest Marta Przybyło-Ibadullajev składa się przede wszystkim właśnie z tych miejsc, to po pierwsze nie wymieniłem wszystkich zaprezentowanych w Ratuszu lokalizacji, a po drugie – poza skrupulatną systematyką charakterystyczną i oczywistą dla pracy fundacji – te dane, choć ważne i ciekawe, nie są przecież najważniejsze.
Sumiński, znany chyba znacznie bardziej jako pejzażysta, zdradza na pokazywanych Zamościu zdjęciach niezwykłe zainteresowanie liniami, bryłami czy ogólnie geometrią. Symetrii co prawda w Ratuszu jak na lekarstwo, jednakże bardzo wiele mamy ciekawego prowadzenia linii, vide rury, zbiorniki czy choćby elementy wielkich maszyn elektrycznych i wnętrze młyna w Szymanowie. Szczególnie imponujące i intrygujące są w mojej ocenie fotografie z Raciborskiej Fabryki Kotłów.
Inną, bardzo charakterystyczną cechą industrialnych fotografii Sumińskiego są faktury, wzory czy powtórzenia – choć nie zawsze rytmiczne i pokładane. Zupełnie bez znaczenia dla fotografa było to, czy w zakładach tytoniowych patrzy na ułożone, rozsypane czy pozamykane w paczki papierosy. Czy są to leżące równo worki tytoniu, czy może metalowe wióry lub rozsypane części zegarków w zakładach mechaniczno-precyzyjnych. Zdaje się, że autor w takich sytuacjach nie mógł się po prostu oprzeć i, niczym w sidłach nałogu, musiał nacisnąć spust migawki… na szczęście!
Na szczęście – ponieważ Taduesz Sumiński dzięki temu zostawił po sobie ogromne archiwum pełne m.in. takich pięknych fotografii. Fotografii, które starszemu pokoleniu (a dodatkowo, nie interesującemu się fotografią) mogą kojarzyć się z polską kroniką filmową i propagandą grubymi nićmi szytą to jednak estetycznie i formalnie fotografii bardzo dobrych. Fotografii, które – tak  jak autora – trzeba znać.

Wojciech Kapuściński

poniedziałek, 23 marca 2015 roku
Zamojskie Towarzystwo Fotograficzne, Centrum Kultury Filmowej Stylowy oraz autor Marek Marcola serdecznie zapraszają na otwarcie wystawy fotografii pt. „Przez sześć kontynentów”.

Wernisaż odbędzie się 28 marca (tj. w sobotę) o godzinie 16:00 w Galerii Fotografii Stylowy
w CKF Stylowy przy ul. Odrodzenia 9 w Zamościu.

Zapraszamy!

* * *

Marek Marcola – lat 55, urodzony i zamieszkały w Zwierzyńcu na Roztoczu. Absolwent Wydziału Prawa i Administracji UMCS w Lublinie, wieloletni pracownik administracji państwowej i samorządowej. Obecnie wolny zawód. Od 35 lat podróżnik – amator z 76 krajami na koncie, który postawił stopy na 6 kontynentach, był przy murach chińskim i berlińskim  oraz porównał piramidy egipskie z meksykańskimi. Udało mu się zobaczyć najwyższe góry świata i najwyższy wodospad, być na sawannie, pustyni, stepie, w dżungli, buszu i tundrze oraz odwiedzić wiele ze sztandarowych zabytków świata, a także  imponujących miast, jak Sydney, Kair, Singapur, Szanghaj, Delhi, Meksyk, Tokio czy Jerozolima.
środa, 11 marca 2015 roku
Zamojskie Towarzystwo Fotograficzne oraz Fundacja Archeologia Fotografii zapraszają na otwarcie wystawy fotografii Tadeusza Sumińskiego pt. Industrial.

Wernisaż odbędzie się w piątek 20 marca o godzinie 16:00 w Galerii Fotografii Ratusz w Zamościu przy ulicy Rynek Wielki 13.


Prezentowane na wystawie zdjęcia, pokazują mało znaną cześć dorobku wybitnego pejzażysty Tadeusza Sumińskiego (1924-2009), którego archiwum opracowuje Fundacja Archeologia Fotografii. Fotografie pochodzą z lat 1962-1964, kiedy Sumiński pracował jako etatowy fotograf w „La Revue Polonaise”, francuskojęzycznej wersji miesięcznika „Polska”, w której przemysł był jednym z wiodących tematów przez cały okres funkcjonowania pisma. Materiał, zawierający wybór fotografii z kilku zakładów przemysłowych, jest nie tylko interesującym dokumentem, ale przede wszystkim przykładem  poszukiwań  formalnych Sumińskiego. Fotografie pochodzą m.in. z Zakładów tytoniowych w Czyżynach w Krakowie, Fabryki Zegarków w Błoniach i  Młyna w Szymanowie.
Wystawie towarzyszy fotograficzna książka Industrial,  prezentująca wybór ok. 60 fotografii przemysłowych Sumińskiego wraz z tekstami Wojciecha Wilczyka i Marty Przybyło-Ibadullajev. Książka wydana wiosną 2014 roku przez  Fundację Archeologia Fotografii,  dostępna jest w wersji polsko-angielskiej.

www.archeologiafotografii.pl


Digitalizacja archiwum Tadeusza Sumińskiego dofinansowana jest przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.


* * *

Tadeusz Sumiński (1924-2009)
Urodził się w Badurkach w powiecie płockim, w rodzinie ziemiańskiej, jako piąte, najmłodsze  dziecko Ludomira Sumińskiego i Zofii z Tarnowskich Sumińskiej.     
Uczył się w szkole powszechnej w Płocku, później w państwowym gimnazjum im. Stanisława Małachowskiego w tym samym mieście. Po wybuchu wojny, w 1941 roku, został wraz z matką  wysiedlony, później zamieszkał z nią w majątku Przybysławice w województwie kieleckim.
Od 1943 roku Sumiński przeniósł się do Warszawy, gdzie dostał się do baonu ”Zośka” (II pluton „Felek", 2. kompania „Rudy") i walczył w powstaniu warszawskim. Pod pseudonimem „Leszczyc” (nazwa herbu rodowego Sumińskich) uczestniczył m.in. w walkach na Woli, Starym Mieście, w atakach na Gęsiówkę. Nawet po upływie wielu lat autor niezmiennie określał przeżycia wojenne jako najważniejsze doświadczenie w swoim życiu.
Po wojnie Sumiński kształcił się w liceum dla dorosłych (matura w 1946 roku), a następnie studiował w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. W trakcie studiów został młodszym asystentem przy Katedrze Ekonomiki Obrotu Towarowego (prof. Leon Koźmiński). W styczniu 1949 roku, jak wielu innych członków „Zośki”, został aresztowany i spędził sześć miesięcy w więzieniu. Po wyjściu dokończył studia (magisterium w 1952 roku), ale stracił asystenturę na uczelni. Pracował w tym okresie w Spółdzielczym Instytucie Naukowym, później zaś w Instytucie Handlu Wewnętrznego, skąd został ostatecznie zwolniony (1953). Wskutek represji uniemożliwiono Sumińskiemu także dalszą pracę naukową, co ostatecznie przyczyniło się do  zmiany przez niego zawodu.
W 1954 roku zaczął pracować jako fotoserwisant w Centralnej Agencji Fotograficznej. Po odejściu z CAF-u zajmował się filmem w wydawnictwie medycznym. Pierwszą ważną pracą fotograficzną dla Sumińskiego była posada w Instytucie Wzornictwa Przemysłowego, w którym pełnił funkcję fotografa, a później kierownika pracowni fotograficznej. W 1958 roku został przyjęty do Związku Polskich Artystów Fotografików (od 1954 członek-kandydat), gdzie przez wiele lat angażował się w działalność programową tej organizacji. Pod koniec 1961 roku Sumiński zaczął pracować jako etatowy fotograf w miesięczniku „Polska” (La Revue Polonaise), przeznaczonym do dystrybucji w krajach Afryki i Azji (edycja nie wychodziła na polskim rynku). W ramach tej pracy Sumiński fotografował m.in. zakłady przemysłowe, wizyty dyplomatyczne, wystawy sztuki i rzemiosła, tematy związane z rozrywką, wakacjami, pejzaże. W 1963 roku Sumiński został przyjęty do Klubu Fotografii Prasowej. Pracę w „Polsce” zakończył w 1964 roku, choć jego materiały później były jeszcze okazjonalnie drukowane w tym tytule. Od tego czasu pracował jako samodzielny fotograf. W 1963 roku miała miejsce pierwsza indywidualna wystawa Sumińskiego w warszawskiej Kordegardzie. Na przestrzeni lat swoje prace pokazywał wielokrotnie w Polsce oraz w kilku krajach europejskich (m.in. Czechosłowacja, Niemcy). W latach 1950–1990  otrzymał kilkadziesiąt nagród w konkursach fotograficznych w Polsce i za granicą oraz liczne wyróżnienia za działalność na polu popularyzacji fotografii.     
Przez większość życia fotograf był związany z Warszawą, jednak dużo podróżował i wiele z jego fotografii pochodzi m.in. z Włoch, Niemiec, Francji, Mongolii. W Polsce z upodobaniem fotografował Białostocczyznę, Mazury, Suwalszczyznę.
Dość szybko Sumiński zaczął określać siebie jako fotografa krajobrazu i ten temat leżał w centrum jego praktyki fotograficznej. Zainteresowania te znajdują wyraz we wczesnych fotografiach z lat 50., ale dopiero w drugiej połowie lat 60., w związku z samodzielną pracą fotograficzną, zaczynają dominować wśród innych tematów. Znanym cyklem zdjęć fotografa jest m.in. Niebo w krajobrazie, prezentowane w formie wystawy w różnych miastach w Polsce. Jednym z ważnych zleceń zarobkowych Sumińskiego, związanym z tematem krajobrazu, były pocztówki.   
Sumiński odwoływał się w swojej postawie estetycznej do stylistyki bułhakowskiej, aczkolwiek  zdawał sobie sprawę z ograniczeń związanych z takim podejściem. Jak sam po latach określał swoje stanowisko: „Za najwyższą wartość w fotografii uważam jej dokumentalność, ale nie potrafię pozbyć się chęci estetyzowania”. Śladem tego zmagania czy odchodzenia od tradycyjnej estetyki są chociażby dwie wystawy wynikające z bardziej konceptualnych założeń: „Anatomia Krajobrazu” w Małej Galerii ZPAF  w Warszawie z 1985 roku, czy też jedna z ostatnich wystaw „Kolor czy czarno-białe” (Warszawa, Kazimierz Dolny, Nordenhamn, 2005).
Sumiński był redaktorem wielokrotnie wznawianych Pamiętników Żołnierzy Baonu Zośka. Jego wspomnień z tego okresu można także wysłuchać w zbiorach historii mówionej Muzeum Powstania Warszawskiego.

sobota, 7 marca 2015 roku
Od ponad miesiąca w Galerii Fotografii Ratusz w Zamościu prezentowana jest wystawa Michała Łuczaka pt. Brutal – retrospekcja. Czasu aby ją zobaczyć w Zamościu pozostało coraz mniej, choć myślę, że wszyscy miłośnicy fotografii odwiedzili już w tym celu Ratusz. Szczęśliwi ci, którzy mają blisko i mogli to zrobić kilka razy – a naprawdę warto.
Nikogo, kto interesuje się fotografią nie trzeba do tego namawiać. Myślę, że nikogo, kto interesuje się architekturą także. Ludzie interesujący się współczesną polską sztuką także znają nazwisko Michała Łuczaka. Jednym słowem, dzięki uprzejmości autora, Zamojskie Towarzystwo Fotograficzne po raz kolejny rozpoczyna rok wystawienniczy z wysokiego C!
Wystawa to tylko jedna składowa opowieści Łuczaka. Kolejną jest książka, która w 2013 roku otrzymała nagrodę dla Najlepszej Publikacji Fotograficznej Roku w kategorii selfpublishing (nic więc dziwnego, że się wyprzedała).
Brutal – retrospekcja to bardzo osobisty projekt, w którym autor opowiada o dworcu często bez użycia samego dworca. I choć jest on widoczny na każdej klatce to nierzadko stanowi jedynie tło lub kontekst. Brutalna, zimna i surowa sceneria mogłaby być scenografią dobrego thrillera. Rozległe przejścia, chodniki i schody przez cały czas prowadzą nas do – i przez – wnętrza budynku. Z jednej strony, mijamy stertę śmieci, a z drugiej większość miejsc jest posprzątana. Jesteśmy prowadzeni przez (przynajmniej z pozoru) bardzo niebezpieczne rejony, jednakże dostrzegamy też monitoring i (o dziwo – w tych wielkich betonowych płytach) drzwi wejściowe do biur! Jakby dwa niemal przeciwległe światy żyły tu w najlepszej symbiozie. Te symboliczne przejścia to równocześnie dosłowny tranzyt – nie tylko dla podróżujących, ale także dla mieszkańców przechodzących przez dworzec z jednej części miasta do drugiej.
Takich, lub podobnych, kontrastów jest w tym projekcie więcej. Zdjęcia zostały wykonane aparatem wielkoformatowym. Oczekujemy zatem technicznego ideału i powalającej wielości szczegółów. Dostajemy natomiast część zaświetlonych, nieczytelnych fotografii. Te „niedoskonałości” pojawiają się w konkretnych pracach, a przede wszystkim zostały ułożone w konkretnym miejscu i ich symbolika jest dla widza jasna.
Pozornie zacofany, trącący myszką i daleki od współczesnych standardów budynek był w istocie perfekcyjnie zaplanowany i na czasy, w których powstał bardzo funkcjonalny.
Portrety, również stanowią bardzo istotną część ekspozycji. Michał Łuczak sfotografował ludzi, którzy na pierwszy rzut oka nie powinni budzić sympatii. Nic bardziej mylnego – nie sposób oderwać od nich oczu. Zarówno ci w książce, jak i ci na wystawie, intrygują i zaciekawiają, ale przede wszystkim nie wzbudzają żadnych negatywnych odczuć. Przeciwnie, zdają się być sympatyczni i interesujący, a dziewczyna z kolczykami jest na dodatek piękna.
Brutal. Pełen kontrastów od początku do końca. Brzydki i straszny, ale zarazem piękny i intrygujący. Jak piękne i intrygujące są fotografie i historia Michała Łuczaka.
 
tekst i zdjęcia: Wojciech Kapuściński
środa, 25 lutego 2015 roku
21 lutego w Galerii Fotografii Stylowy odbyło się uroczyste otwarcie wystawy fotografii honorowego prezesa Zamojskiego Towarzystwa Fotograficznego pana Stanisława Orłowskiego pt. Sacrum.
Wystawa prezentowana jest w ramach Międzynarodowych Dni Filmu Religijnego „Sacrofilm” - serdecznie zapraszamy, a tymczasem prezentujemy kilka fotografii z sobotniego wernisażu.
/fotografie wykonała Dominika Antoniewicz, dziękujemy/
środa, 11 lutego 2015 roku
Sacrum – to, co święte; to, co specyficzne dla religii (Słownik Wyrazów Obcych PWN, 1980). W prezentowanym zestawie zatytułowanym właśnie „Sacrum” znalazły się fotografie związane tematycznie z kultem, ale pomyślanym dość szeroko. Na wystawie znajdziemy więc m.in. wnętrza i fragmenty świątyń, procesję Bożego Ciała, ale także kapliczki, figury i krzyże przydrożne, dewocjonalia. Wszystkie fotografie wykonane zostały jako czarno-białe, co moim zdaniem podnosi powagę prezentowanego tematu.
Wystawa prezentowana będzie w Galerii Centrum Kultury Filmowej „Stylowy” w Zamościu w ramach Międzynarodowych Dni Filmu Religijnego „Sacrofilm”.

Stanisław Orłowski



Otwarcie wystawy odbędzie się 21 lutego 2015 r. o godzinie 18:40 (przed emisją pierwszego filmu).


* * *

Stanisław M. Orłowski  - urodzony w 1934 r. w Zamościu, tu też ukończył Liceum Ogólnokształcące im. Jana Zamoyskiego. Studia na Wydziale Prawa i Administracji UMCS w Lublinie. Życie zawodowe poświęcił budownictwu i zabytkom Zamojszczyzny. Obecnie na emeryturze.  Fotografią zainteresował się w latach 1950-tych. W roku 1959 został członkiem lubelskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Fotograficznego, a w roku 1961 zainicjował powołanie do życia Zamojskiego Towarzystwa Fotograficznego i przez 50 lat pozostawał jego prezesem (od 2012 r. prezes honorowy). Przez kilka kadencji był też przewodniczącym komisji rewizyjnej Polskiej Federacji Stowarzyszeń Fotograficznych. Od 1968 do 2011 r. był organizatorem Ogólnopolskiego Biennale Fotografii „Zabytki”, a od 1988 r. jest społecznym kustoszem Zamojskiej Galerii Fotografii „Ratusz”. Członek rzeczywisty Związku Polskich Artystów Fotografików oraz członek honorowy „zasłużony dla fotografii polskiej” Fotoklubu RP, a także Polskiego Związku Fotografów Przyrody i Towarzystwa Fotograficznego im. Osterloffa w Radomsku. Uprawia głównie fotografię rodzajową oraz pejzażową i przyrodniczą, a szczególnym obszarem jego zainteresowań fotograficznych jest rodzinne miasto Zamość. Autor i uczestnik wielu wystaw.    
wtorek, 20 stycznia 2015 roku
Zamojskie Towarzystwo Fotograficzne rozpoczyna kolejny rok działalności Galerii Fotografii Ratusz od znakomitej wystawy!
Pokazywany już kilkakrotnie w Polsce Brutal oraz autor Michał Łuczak są doskonale znani miłośnikom fotografii w całym kraju.

Serdecznie zapraszamy wszystkich 30 stycznia o godzinie 17:00 do Galerii Fotografii Ratusz!

* * *
BRUTAL

Fotografie zostały wykonane między czerwcem 2010 a styczniem 2011 roku – w okresie kiedy trwała jeszcze walka o uratowanie od wyburzenia katowickiego dworca pkp i kiedy jego istnienie dobiegało końca. Jest to jednak nie tylko dokumentacja budynku będącego najwybitniejszym przykładem architektury brutalistycznej w Polsce, ale przede wszystkim sentymentalna fotograficzna opowieść o Miejscu, które dla wielu mieszkańców miasta przez kilka dekad stanowiło swoisty punkt odniesienia. Nazwany Brutalem stał się niezaprzeczalnie ikoną wojewódzkiego miasta. Kilkadziesiąt fotografii to “pozostałości” po organie wyrwanym gwałtownie z miejskiego ciała.


Wystawa powstała dzięki stypendium, które Michał Łuczak otrzymał w programie Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego MŁODA POLSKA w 2012 roku, a także wsparciu finansowemu Narodowego Centrum Kultury.


* * *

Michał Łuczak urodził się w 1983 roku na Górnym Śląsku. Mieszka w Giszowcu, górniczej dzielnicy Katowic. Od wielu lat dokumentuje Śląsk i zmiany, które nastąpiły tu po 1989 roku. W latach 2008–2009 współpracował z Andrzejem Kramarzem przy projektach fundacji Imago Mundi: „Stefania Gurdowa – Klisze przechowuje się” oraz =„Stefania Gurdowa – Czas niewinności”. Od 2010 roku należy do kolektywu Sputnik Photos w ramach którego współtworzył projekty takie jak: "Is(not)" i "Miejsce odległe". W tym samym roku założył wraz Anką Sielską i Krzysztofem Szewczykiem fundację Kultura Obrazu, której celem jest popularyzacja na Śląsku fotografii dokumentalnej i projektowania graficznego. Jest autorem książki fotograficznej "Brutal" pokazującej ludzi i miejsca związane z nieistniejącym budynkiem dworca PKP w Katowicach. Jest laureatem kilku nagród, miał wystawy indywidualne, głównie w Polsce, oraz kilka zbiorowych, również zagranicą. Jest doktorantem w Instytucie Twórczej Fotografii w Opavie (Rep. Czeska).


czwartek, 15 stycznia 2015 roku
W Ratuszu powoli żywota dopełniają Zabytki, natomiast w Galerii Stylowy wciąż można oglądać wystawę Janka Ciosa, którą otworzyliśmy tydzień temu. Kto nie dotarł powstrzymany przez śnieżycę, niech żałuje - choć z drugiej strony, warunki były chyba gorsze niż podczas wyprawy na Ararat. Tak czy inaczej, przeżyjmy to jeszcze raz...
czwartek, 15 stycznia 2015 roku
Niespełna dwa tygodnie zostało spóźnialskim, którzy jeszcze nie zdążyli obejrzeć pokonkursowej wystawy XXIV Ogólnopolskiego Biennale Fotografii Zabytki.

O tym jak było na wernisażu przypominamy na krótkiej fotorelacji...

Zamojskie Towarzystwo Fotograficzne
już od ponad 55-ciu lat działa na rzecz kultury.
Od 2013 roku jest organizacją pożytku publicznego.

Przekazując nam 1% swojego podatku, pomagasz rozkręcać lokalną kulturę.

KRS 0000076428

75 1240 2816 1111 0010 4467 4192

Zamojskie Towarzystwo Fotograficzne
ul. Wyszyńskiego 28 a,
22-400 Zamość

NIP 922-243-27-33
Regon 950434444